TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

Śląski sejmik protestuje przeciwko wstrzymaniu prac przy kolei aglomeracyjnej
PAP InfoRail.pl - Opublikowano: 18.09.2017 22:50:22 3 komentarze
Śląski sejmik protestuje przeciwko wstrzymaniu prac przy kolei aglomeracyjnej

Zaniechanie prac na linii kolejowej E 65 uniemożliwi stworzenie kolei aglomeracyjnej w woj. śląskim - przekonują radni śląskiego sejmiku. W przyjętej w poniedziałek uchwale sprzeciwili się decyzji o przesunięciu na listę rezerwową I etapu prac.

Zaniechanie prac na linii kolejowej E 65 uniemożliwi stworzenie kolei aglomeracyjnej w woj. śląskim - przekonują radni śląskiego sejmiku. W przyjętej w poniedziałek uchwale sprzeciwili się decyzji o przesunięciu na listę rezerwową I etapu prac.

Uchwała dotyczy przesunięcia na listę rezerwową w ramach Krajowego Programu Kolejowego do roku 2023 (KPK) prac na odcinku Będzin-Katowice-Tychy-Czechowice-Dziedzice-Zebrzydowice. Zdaniem radnych, decyzja ta oznacza rezygnację z prac budowlanych oraz "zabranie" ok. 4 mld zł z województwa śląskiego.

"Zaniechanie prac budowlanych mających na celu separację ruchu dalekobieżnego od aglomeracyjnego na odcinku Będzin-Katowice-Katowice Ligota oraz zaniechanie przebudowy stacji Katowice uniemożliwi stworzenie kolei aglomeracyjnej, która powinna być kręgosłupem transportu zarówno metropolii górnośląsko-zagłębiowskiej, jak i województwa śląskiego" - napisano w oświadczeniu.

Radni zaapelowali o podjęcie działań na rzecz jak najszybszej realizacji tego projektu. Jako "niedopuszczalne" określili uzależnienie realizacji kluczowych inwestycji ujętych w rządowej Strategii Rozwoju Transportu od uzyskania dofinansowania w trybie konkursowym w ramach instrumentu Connecting Europe Facility (CEF).

Wskazali, że jest to niezgodne z KPK, który stanowi o finansowaniu projektów z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020 (POIiŚ) w razie nieuzyskania środków w ramach CEF oraz braku decyzji o rezygnacji z projektu.

Sejmik zaapelował o sfinansowanie w ramach POIiŚ jak największej części projektu. Jak przekonywali radni, realizacja prac budowlanych na odcinku Będzin-Katowice-Katowice Ligota warunkuje dalszy rozwój infrastruktury służącej przewozom aglomeracyjnym w kierunku Gliwic, Tychów, Zawiercia, Częstochowy, Bielska-Białej i Rybnika.

W lipcu br. przedstawiciele spółki PKP Polskie Linie Kolejowe deklarowali, że są gotowi do realizacji całego przygotowywanego projektu dotyczącego linii E 65 na terenie woj. śląskiego. Zarządca kolejowej infrastruktury liczy, że umożliwią to jeszcze w tej perspektywie finansowej oszczędności przetargowe.

Pod koniec czerwca br. PLK podały, że z funduszy na lata 2014-2020 zamierzają wykonać tylko część przygotowywanych w ostatnich latach prac dotyczących linii E 65 w regionie. Z projektu o wartości ok. 4 mld zł, obejmującego odcinek Będzin- Katowice-Tychy-Zebrzydowice, planowane są prace jedynie na odcinku Tychy - Zebrzydowice, o zakładanej wartości ok. 2 mld zł.

Odłożenie na kolejne lata remontu i rozbudowy przecinającego konurbację katowicką, silnie obciążonego m.in. ruchem aglomeracyjnym, odcinka Będzin-Katowice-Tychy, oznaczałoby m.in. odsunięcie na okres po 2020 r. możliwości zwiększenia roli transportu kolejowego powstającej w woj. śląskim metropolii. Obecnie Koleje Śląskie w centralnej części regionu wykorzystują praktycznie całą zapewnianą przez PLK przepustowość linii.

Czerwcowa deklaracja PLK o ograniczeniu zakresu realizacji projektu dot. linii E 65 spotkała się z reakcją części środowisk regionu. Wystąpienie samorządowców do władz centralnych, a także parlamentarzystów, zainicjował prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Interpelację do ministra infrastruktury i budownictwa (podpisaną przez szereg posłów PiS z regionu) wystosował poseł tej partii Jerzy Polaczek.

W obrębie ogłaszanego wcześniej, wartego ok. 9 mld zł planu inwestycyjnego dla woj. śląskiego, który do 2022 r. miałby objąć linie o długości 870 km, PLK zapowiadały m.in. remont i częściową rozbudowę magistrali E 65. Formalnie cały duży projekt nazwano: "Prace na podstawowych ciągach pasażerskich (E 30 i E 65) na obszarze Śląska". Jego I etap ma dotyczyć linii E 65 na odcinku Będzin-Katowice-Tychy-Czechowice Dziedzice-Zebrzydowice o łącznej długości ok. 85 km.

W grudniu 2015 r. PLK ogłaszała przetargi na wykonanie projektów budowlanych i pozyskanie niezbędnych pozwoleń dla całego zakresu I etapu. Jednocześnie przygotowywała wnioski o dofinansowanie tych prac. Dotację uzyskano w rozstrzygniętym w czerwcu br. trzecim konkursie unijnego instrumentu CEF. Zgłoszony tam przez PLK projekt dot. linii E65 miał wartość 111,7 mln euro (przy prawie 95 mln euro dofinansowania z CEF).

W kontekście uzyskania dotacji w tej wysokości PLK podały, że wsparcie z CEF ma zostać uzupełnione, pod kątem prac na odcinku Tychy-Zebrzydowice, środkami z POIiŚ, a pozostały zakres projektu (północny), dla którego dokumentacja również jest przygotowywana, będzie realizowany w kolejnej perspektywie.



Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
śląskie
PKP PLK
  • www – 19.09.2017

    Szczerze mówiąc to wcale mnie nie dziwi, że projekt poszedł na listę rezerwową. Co jest z tymi Katowicami, że myślą tylko o sobie? Aglomeracja idzie na zachód z Dąbrowy Górniczej do Gliwic, a nie na południe. A co z Bytomiem i Tarnowskimi Górami na północy? Teraz z inwestycji w połączenia kolejowe można wywnioskować, że tylko na południu aglomeracji mieszkają ludzie. A reszta? Zrealizowana i planowana modernizacja dworców nie zastąpi ilości połączeń i skomunikowania.W poprzedniej perspektywie Katowice zainwestowały pieniądze w linię tramwajową nr 15, która idzie wzdłuż torów kolejowych z Katowic do Sosnowca. Zainteresowanie tą linią jest tak ogromne, że trzeba teraz dobudować dwa dodatkowe tory kolejowe między tymi miastami? Razem obok siebie byłyby 4 tory kolejowe i 2 tory tramwajowe. Przepraszam, ale przez teren na którym nie da się nic zbudować?Z drugiej strony Katowic pociągi miałyby być rozbudowane na południe, gdzie teraz jednocześnie rozbudowują sieć tramwajową - chociaż przynajmniej nie są ze sobą połączone geograficznie. Fakt, linia tramwajowa będzie budowana w sposób chyba najmniej przyjazny dla pasażera. Serio nic poza Katowicami nie ma w aglomeracji? Przecież Katowice to tylko 1/6 mieszkańców aglomeracji. I żeby jeszcze było jakimś "centrum" pracy dla pozostałych mieszkańców, ale przecież wcale tak nie jest.Śląsk ma swoje potrzeby, ale pomysł kolei aglomeracyjnej w takiej skali jest nietrafiony, bo ominie większość mieszkańców. Przecież było już budowane KRR, które okazało się niepotrzebne, a od tego czasu zarzucenia budowy i rozbiórki tego co zbudowano ilość pociągów aglomeracyjnych spadła ogromnie. I nagle dla mniejszej ilości pociągów niż kiedyś trzeba budować dodatkowe tory? Po to, żeby nadal pociągi aglomeracyjne jeździły między Gliwicami i Sosnowcem w weekend raz na godzinę? Naprawdę uważam, że są w Polsce linie kolejowe, które potrzebują natychmiastowego doinwestowania. Choćby linia z Katowic do Krakowa, która może kiedyś w końcu powróci do normalności?!Przepraszam za marudzenie, ale w poprzedniej perspektywie mieliśmy pomysł puszczenia nowej linii od CMK przez Pyrzowice, Bytom do Katowic. No, ale omijałaby Sosnowiec co jest "nieakceptowalne". Projekt został utopiony chociaż w końcu pozwoliłby ucywilizować północną część GOP. Ale po co! Lepiej na siłę utrzymywać jedną linię do Tychów kosztem całej reszty aglomeracji. Nigdy nie zrozumiem śląskiego podejścia.Od zawsze obowiązuje zero synchronizacji w Katowicach pociągów aglomeracyjnych jadących z zachodu z pociągami dalekobieżnymi. Tak jest od lat przez co w Katowicach, jadąc w tą czy w drugą stronę, trzeba odbębnić prawie zawsze swoją godzinkę na pociąg, a dojazd do Gliwic to góra 35 minut. Przez to jazda pociągiem z przesiadką w Katowicach tak ogromnie wydłuża podróż, że do Zabrza czy Gliwic szybciej można dojechać samochodem, czy to z Warszawy, czy Krakowa. Ale kto by się tym przejmował. Przecież wszyscy mieszkają przy dworcu w Katowicach...

  • soad – 20.09.2017

    Komentarz bzdurny. Katowice - Sosnowiec to najbardziej zapchany odcinek drogowy w Polsce. Tramwaj jest po to by nie trzeba było budować przystanków kolejowych co 500 metrów. Kolej może trochę odciążyć ruch drogowy Katowice-Sosnowiec pod warunkiemseparacji ruchu dalekobieżnego.

  • gaeilgeoir.slaq – 20.09.2017

    A cóż to takiego Sosnowiec? Pępek konurbacji po Katowicach?! Bo najgłośniej krzyczy?! Ciągle, ale to ciągle się zapomina o najstarszym mieście w konurbacji, o Bytomiu i o ogromnym węźle, Tarnowskich Górach. I ja właśnie tamtędy puściłbym kolej na lotnisko; niech leci szynobus na początek spalinowy co pół godziny w dni powszednie, a co godzinę w weekendy i święta. Potem można zelektryfikować, ale nie po to, by wpuścić tam kible, co to, to nie. Tylko i wyłącznie nowy tabor!

Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.