TransInfo

InfoBus

InfoRail

InfoTram

InfoBike

InfoAir

InfoShip

27 mld zł na utrzymanie i remonty
PAP InfoRail.pl - Opublikowano: 27.09.2017 22:08:16 6 komentarzy
27 mld zł na utrzymanie i remonty

Przeznaczenie ok. 27 mld zł do 2023 r. z budżetu państwa na utrzymanie i remonty kolei przewiduje program tzw. utrzymaniowy – poinformowało Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Planowane są działania w celu podniesienia prędkości i zwiększenia punktualności pociągów.

Przeznaczenie ok. 27 mld zł do 2023 r. z budżetu państwa na utrzymanie i remonty kolei przewiduje program tzw. utrzymaniowy – poinformowało Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Planowane są działania w celu podniesienia prędkości i zwiększenia punktualności pociągów.

W środę program wieloletni "Pomoc w zakresie finansowania kosztów zarządzania infrastrukturą kolejową, w tym jej utrzymania i remontów do 2023 roku" przekazano do konsultacji publicznych – poinformował w Gdańsku podczas briefingu prasowego wiceminister infrastruktury i budownictwa Andrzej Bittel. Briefing odbył się podczas odbywających się w Gdańsku Międzynarodowych Targów Kolejowych TRAKO.

"Można powiedzieć, że dziś mamy historyczną chwilę - bo w poprzednich latach nie dopracowaliśmy się tego typu mechanizmu - który pozwoliłby planować działania, inwestować w polską kolej w zakresie utrzymania" – powiedział. Ocenił, że "dzięki temu programowi mamy pewną spójność: Krajowy Program Kolejowy przeznaczony na modernizację kolei i program utrzymaniowy na remonty i utrzymanie". Wartość obu programów przekracza 83 mld zł.

"Już w latach 2021-2022 będziemy mieli do czynienia z zupełnie inną jakością transportu kolejowego, tak pasażerskiego, jak i towarowego" - mówił.

Członek zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych ds. utrzymania infrastruktury Antoni Jasiński poinformował, że "pieniądze zostaną przeznaczone przede wszystkim na działania na kolei mające na celu podniesienie prędkości - zarówno pociągów pasażerskich, jak i towarowych - oraz zwiększenie punktualności".

Bittel poinformował, że program przewiduje np. podniesienie średniej prędkości handlowej z 30 do 45 km/h w ramach przewozów towarowych, dla pociągów pasażerskich stopniowe podnoszenie prędkości np. z 60 do 80 km/h. Mają być też podwyższane parametry dotyczące nacisków na oś, czyli wytrzymałości linii dla przewozów towarowych.

Wiceminister poinformował, że z ok. 27 tys. km torów będących w użytkowaniu PKP PLK program mógłby dotyczyć ok. 18 tys. torów. Podał, że ok. 9 tys. torów dotyczy realizowany program inwestycyjny na kolei.

"Z powodu zaległości w remontach polskiej infrastruktury kolejowej realizacja jednego programu utrzymaniowego w ciągu sześciu lat nie uzdrowi wszystkich mankamentów linii kolejowych" – podkreślił wiceminister. "To jest rozpoczęcie pewnego procesu, bardzo ważny początek" – zaznaczył. Resort podał, że "już w 2008 r. wartość nakładów koniecznych do likwidacji zaległości wyceniono na kwotę kilkudziesięciu miliardów złotych".

"Wiem, że środków na kolej można przeznaczyć nawet więcej, ale musimy koordynować prace tak, by w możliwie najmniejszym stopniu zakłócały ruch pociągów. Kolejarze, firmy wykonawcze, rynek otrzymają jasny sygnał, że rząd postawił na rozwój kolei i są to plany zawierające odpowiednie finansowanie" – tłumaczył Bittel.

Członek zarządu PKP PLK wyjaśnił, że program pozwoli na likwidację zaległości utrzymaniowych, wynikających z niedoinwestowania polskich linii kolejowych z początku lat 90. Zaznaczył, że program "umożliwi też podniesienie parametrów dla linii o mniejszym znaczeniu, prowadzących do mniejszych miejscowości, które do tej pory nie miały dostępu do kolei".

Prace na torach będzie wykonywała spółka PKP Polskie Linie Kolejowe. "Mamy opracowany harmonogram prac do 2023 roku, a wieloletni program gwarantuje nam stabilność finansowania, co dotychczas było niemożliwe, bo budżet był ustalany tylko na rok" – przekonywał Jasiński.

Wyjaśnił, że "większość prac będą wykonywać cztery spółki zależne PKP PLK zajmujące się utrzymaniem". "Część prac zostanie zlecona firmom zewnętrznym, a wieloletni program pozwoli na bardziej płynne i stabilne planowanie prac oraz rozstrzyganie postępowań przetargowych" – dodał. Przyznał, że ze względu na realizację programu planowane jest dokapitalizowanie spółek, doposażenie ich w nowoczesny sprzęt.

Podał, że np. na Pomorzu przewidziane są prace na linii nr 203 (Tczew – Kostrzyn). "Linia jest zdegradowana, pociągi nie mogą tam rozwijać większych prędkości" – argumentował. "Już w następnym roku planujemy wydać na remont tej linii kilkanaście milionów złotych" – powiedział.

Konsultacje publiczne potrwają 35 dni. Wiceminister liczy na "wszelkie głosy, bo program wtedy będzie dobry, jak będzie dobrze skonsultowany, poddany krytyce". "Powstanie raport, będziemy analizowali uwagi, zasadne wprowadzimy, niezasadnych nie wprowadzimy" – dodał. Na temat programu będą mogli się wypowiedzieć np. przewoźnicy.

Bittel zapowiedział, że program zostanie przyjęty jeszcze w tym roku. Pytany, czy w budżecie państwa do 2023 roku będą pieniądze na ten cel, powiedział: "nie ma co do tego żadnych wątpliwości".



Spodobał Ci się ten artykuł? To polub nas na
Sprawdź też:
PKP PLK
  • G.kolejarz – 28.09.2017

    No to brać się do roboty!.

  • Marek – 28.09.2017

    Przydałoby się w ramach tego programu zrewitalizować kilka-kilkanaście nieczynnych linii bocznych, odchodzących od linii modernizowanych w ramach KPK. Mogłoby to się odbyć z wykorzystaniem materiałów staroużytecznych. Taki przykład - E59 Poznań-Szczecin. Tam można odtworzyć relacje Szamotuły-Międzychód, Choszczno-Barlinek i Stargard-Pyrzyce-Myśliborz.

  • Wlkp. – 28.09.2017

    W województwie wielkopolskim jeszcze należałoby odtworzyć linię częściowo rozebraną Rogoźno - Czarnków - Piła. Już teraz jest tam olbrzymi potencjał z racji dwóch olbrzymich zakładów które wykorzystują bocznicę przewożąc w sumie ponad 100 tys. ton rocznie węgla oraz wyprodukowanych podkładów strunobetonowych. Najgorsze jest to, że mimo pięknych planów remontu infrastruktury kolejowej zapomina się o "Polsce Powiatowej", a warto zauważyć, że to niej mieszka najwięcej Polakow. Pochrzaniona struktura kolei sprawia, że remont bocznych, lokalnych linii im się nie opłaca. W sumie trudno się dziwić, skoro do utrzymania biur, setek prezesów i kierowników, budynków i urządzeń wydaje się fortunę. A jeszcze diety, odprawy sięgające pół miliona, prywatne samochody...

  • Miroslaw – 28.09.2017

    @Wlkp.Rogoźno-Czarnków - okej, jak najbardziej warto. Ale Czarnków-Piła? Kto miałby tam jeździć? Bez jaj.

  • Wlkp. – 29.09.2017

    @Miroslaw Bardziej chodzi o zachowanie pewnego ciągu komunikacyjnego. Z tego co wiem to stowarzyszenie "Komunikacja" będzie badać potencjał pasażerski na linii do Rogoźna i to ma dać argument Marszałkowi do wyrzucenia jakiś 200 mln na remont do rozsądnej prędkości 120 km/h. Póki co to chyba i tak najbardziej realna inwestycja kolejowa w zakresie linii lokalnych.

  • j – 29.09.2017

    @Wlkp.To nie jest żaden ciąg komunikacyjny - od Rogoźna ten przebieg idzie na zachód, by w Czarnkowie odbić na północ, a nawet lekko na wschód. Z Czarnkowa do Piły frekwencja byłaby mizerna. Poza tym w tej relacji drogi nie są obciążone i spokojnie można wyręczyć się autobusami.Inna rzecz, że między Ujściem a Czarnkowem ta linia jest rozebrana.

Zapraszamy do dyskusji także na naszym profilu ! W jednym miejscu wszystkie środki transportu publicznego!

Dodaj komentarz

Aby móc dodawać komentarze należy się zalogować
Portal TransInfo.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy. Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w Portalu TransInfo.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraźliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądź skrótów pojawiających się na portalu opinii.